jasne :-)

a jak interpretowac "niewielką wartość"?

do Marcel - możesz rozwinąc wątek?

w tym problem że prowizorium nie przewiduje rocznych potrzeb. Są to tzw pieniądze rozruchowe - na start a moim zdaniem roczna umowa jest "bezpieczniejsza" z punktu widzenia zapewnienia ciągłosci dostaw.

mam takie pytanko :  planujemy zakup oleju opałowego, jednak nie posiadamy całosci środków finansowych na pokrycie 100% wartości planowanej umowy. Środki te będą wpływać na bieżąco w ciągu roku, jadnak głowny księgowy nie chce zgodzić sie na zawarcie umowy na całość a wręcz nalega aby za każdym razem od nowa wszczynać postępowanie przetargowe. Co o tym sądzicie?

Nawiasem kotłownie czynne są cały rok więc nie ma mowy o wyłączeniu na wypadek braku oleju.

No i jesteśmy jednostką budżetową :-)