Opisy przedmiotu zamówienia, odpowiedzi na pytania wykonawców, porównywanie ofert, przeszukiwanie orzecznictwa. Praca w zamówieniach publicznych składa się w dużej części z czynności powtarzalnych i właśnie tam AI w zamówieniach publicznych daje wymierną oszczędność czasu. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy narzędzie generuje coś, co brzmi profesjonalnie, a jest nieprawdziwe, i trafia do dokumentacji postępowania bez sprawdzenia.
Szkolenie 2 września nie sprzedaje entuzjazmu. Grzegorz Basiński pokazuje konkretne zastosowania z gotowymi poleceniami, które uczestnik zabiera ze sobą i uruchamia następnego dnia, oraz miejsca, w których narzędzia zawodzą na tyle poważnie, że lepiej ich tam nie wpuszczać. Osobno wraca temat danych, bo wrzucenie do zewnętrznego modelu treści ofert albo danych osobowych z postępowania ma swoje konsekwencje.
Praktyka zamiast opowieści o przyszłości
Uczestnicy zajęć z tego cyklu wskazują w ankietach na to, czego oczekują od dobrego szkolenia, czyli gotowe rozwiązania i wskazówki do natychmiastowego użycia zamiast referatu o technologii. Zajęcia prowadzone są na przykładach z dokumentacji zamówieniowej, więc każdy pokaz kończy się czymś, co można przenieść do własnego postępowania.
Dzień online, jedna sesja, materiał dopasowany do realiów jednostki sektora publicznego. Program i zgłoszenia obejmuje karta szkolenia.
#noweprzetargi #zamowieniapubliczne #pzp #sztucznainteligencja #szkolenieonline







