Wyobraźmy sobie typowe postępowanie na roboty budowlane. Zamawiający stawia warunek doświadczenia i warunek dotyczący osób skierowanych do realizacji, a na potwierdzenie żąda wykazu wykonanych robót oraz wykazu osób. Na potwierdzenie braku podstaw wykluczenia nie żąda niczego poza oświadczeniem składanym razem z ofertą. Dokumentacja jest gotowa, wzory przygotowane, i wtedy pojawia się pytanie o certyfikację wykonawców w SWZ.
Odruch bywa taki, żeby dopisać akapit na wszelki wypadek. Rzecz w tym, że certyfikat działa jako zamiennik dokumentów, które wykonawca musiałby złożyć. Wykonawca posiadający certyfikat składa go zamiast odpowiednich dokumentów podmiotowych, a zamawiający nie może wtedy żądać innych dokumentów w zakresie, który certyfikat już potwierdza. Cała konstrukcja opiera się na zastępowaniu.
Certyfikat zastępuje dokumenty, a nie oświadczenia
Jeżeli zamawiający nie żąda żadnych dokumentów na potwierdzenie braku podstaw wykluczenia, to nie ma czego zastępować. Wykonawca składa oświadczenie razem z ofertą i to wyczerpuje wymagania w tym obszarze. Certyfikacja wykonawców w SWZ nie potrzebuje wtedy odrębnego postanowienia, bo mechanizm zamiany nie ma zastosowania do oświadczenia wstępnego. To oświadczenie pełni inną funkcję niż dokument podmiotowy, potwierdza sytuację wykonawcy tymczasowo i pochodzi od niego samego.
Jedno zastrzeżenie pozostaje istotne. W postępowaniu krajowym prowadzonym w trybie podstawowym wykonawca ma obowiązek wskazać w oświadczeniu składanym z ofertą, czy zamierza posługiwać się certyfikatem. Jeżeli zamierza, podaje numer i oznaczenie certyfikatu, nazwę podmiotu, który go wydał, okres ważności oraz zakres, w jakim będzie się na certyfikat powoływał. Ten obowiązek wynika wprost z ustawy i istnieje niezależnie od tego, czego zamawiający żąda w postępowaniu. Formularz oświadczenia powinien więc zawierać miejsce na te informacje, nawet jeśli sama SWZ milczy o certyfikacji.
Wykazy robót i osób zmieniają obraz sytuacji
Zupełnie inaczej wygląda druga strona tego samego postępowania. Wykaz robót i wykaz osób należą do dokumentów podmiotowych, a więc do tej kategorii, którą certyfikat zdolności może zastąpić. Wykonawca dysponujący certyfikatem obejmującym doświadczenie lub kwalifikacje kadry może złożyć go zamiast wykazu, a zamawiający nie ma podstaw, by domagać się wykazu dodatkowo. Zakaz żądania innych dokumentów obowiązuje w tym zakresie, w jakim certyfikat potwierdza spełnianie warunku. Wyjątek dotyczy zaległości w opłacaniu podatków i składek, gdzie zamawiający może przed udzieleniem zamówienia sięgnąć po dokument mimo złożonego certyfikatu.
Praktyczny skutek jest prosty do przewidzenia. Skoro zamawiający żąda wykazów, powinien liczyć się z tym, że któryś z wykonawców przedstawi zamiast nich certyfikat. Dokumentacja, która tego nie przewiduje, tworzy niepotrzebne zamieszanie przy ocenie ofert. Zdanie sygnalizujące, że wykonawca może złożyć certyfikat zamiast wskazanych dokumentów, kosztuje niewiele i porządkuje sytuację.
Poziomy zdolności czekają na rozporządzenie
Trzeci element budzi dziś najwięcej nieporozumień. Wraz z wejściem w życie nowych przepisów zamawiający otrzymali obowiązek określania warunków dotyczących zdolności technicznej i zawodowej przy użyciu standaryzowanych poziomów zdolności. Ustawodawca przewidział wyjątek dla sytuacji, w której poziomów dla danego przedmiotu zamówienia nikt jeszcze nie określił, pod warunkiem że zamawiający wskaże tę okoliczność w specyfikacji lub innych dokumentach zamówienia.
Rozporządzenie ustalające poziomy zdolności dla robót budowlanych nie weszło jeszcze w życie, a jego wejście planowano na 1 stycznia 2027 r. Urząd Zamówień Publicznych potwierdził, że do tego czasu zamawiający nie określają warunków z zastosowaniem poziomów zdolności. Warunki formułuje się więc dotychczasowym sposobem, z zachowaniem proporcjonalności i związku z przedmiotem zamówienia. Krótkie zdanie w specyfikacji stwierdzające, że dla tego przedmiotu zamówienia poziomy zdolności nie zostały określone, zamyka temat i odpowiada literalnemu brzmieniu wyjątku.
Certyfikacja wykonawców w SWZ sprowadza się zatem do trzech decyzji podejmowanych osobno. Przy braku żądania dokumentów na potwierdzenie braku podstaw wykluczenia dokumentacja nie potrzebuje niczego w tym zakresie. Przy żądaniu wykazów sensownie jest przewidzieć możliwość ich zastąpienia. Przy warunkach dotyczących zdolności technicznej i zawodowej dopisuje się wzmiankę o braku określonych poziomów. Reszta poczeka na przepisy wykonawcze, których wciąż brakuje.
#certyfikacjawykonawców #zamówieniapubliczne #pzp #swz #robotybudowlane







