Kłamstwo w przetargu ma swoją cenę.


Wykonawca wygrał przetarg. Wszystko wyglądało dobrze, dopóki konkurent nie przyjrzał się ofercie bliżej. Okazało się, że doświadczenie kierownika budowy wskazane w dokumentach nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Sprawa trafiła do KIO. Izba w wyroku KIO 353/24 z 21 lutego 2024 r. nie miała wątpliwości – złożenie fałszywego oświadczenia w celu uzyskania zamówienia stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Taka oferta musi zostać odrzucona na podstawie art. 226 ust. 1 pkt 7 PZP.

To orzeczenie ma szczególne znaczenie praktyczne. Wielu zamawiających nie wprowadza do SWZ fakultatywnych przesłanek wykluczenia z art. 109 ust. 1 pkt 8 i 10 PZP, które dotyczą wprowadzenia w błąd. Wykonawcy mogą wtedy sądzić, że skoro zamawiający nie przewidział sankcji za kłamstwo, to nieprawda ujdzie im płazem.

Wyrok pokazuje, że tak nie jest. Przepisy o czynie nieuczciwej konkurencji działają niezależnie od treści SWZ. Jeśli wykonawca świadomie podaje fałszywe informacje, żeby wygrać przetarg – działa wbrew dobrym obyczajom i narusza interes uczciwych konkurentów. A to wystarczy do odrzucenia oferty.

Jedna uwaga proceduralna: jak wskazała Izba w orzeczeniu KIO 189/24, przed odrzuceniem oferty zamawiający powinien wezwać wykonawcę do wyjaśnień. Jeśli jednak wyjaśnienia potwierdzają problem – odrzucenie jest konieczne.

Dla wykonawców lekcja jest prosta: nieprawda w ofercie to ryzyko, które prędzej czy później się zemści. Dla zamawiających to przypomnienie, że weryfikacja oświadczeń nie powinna być powierzchowna.

Warto zapamiętać: brak przesłanek fakultatywnych w SWZ nie chroni nieuczciwego wykonawcy. Czyn nieuczciwej konkurencji to samodzielna podstawa odrzucenia oferty.

#noweprzetargi #pzp #zamowieniapubliczne #kio #uczciwakonkurencja

Ostatnie wpisy